|
|
Bóg
Ale przerwał mi i stając jakby na baczność, upomniał mnie po raz ostatni, pytając, czy wierzę w Boga. Odpowiedziałem, że nie. Usiadł oburzony. Powiedział, że to niemożliwe, że wszyscy ludzie wierzą w Boga, nawet ci, którzy odwracają się od Jego oblicza. Jest tego pewien i gdyby przyszło mu w to kiedyś zwątpić, jego życie nie miałoby sensu. Albert Camus, Obcy
Bóg jest dobry, skoro młodym dał urok, wdzięk, zdrowie, przekorę, bunt, nadzieję, optymizm i radość, nam wyrozumiałość, tolerancję i zgodę na ich czasem głupią, lecz konieczną niezależność. s. 92 Zofia Kucówna - Zdarzenia potoczne
Darząc uśmiechem uszczęśliwiasz serce. Uśmiech bogaci obdarzonego nie zubożając dającego. Nie trwa dłużej niż chwila, ale jego wspomnienie zostaje na długo. Nikt nie jest tak bogaty, by mógł nim pogardzić, ani tak ubogi, by nie mógł nim darzyć: Uśmiech niesie radość rodzinie, umacnia w pracy, świadczy o przyjaźni. Uśmiech podnosi na duchu zmęczonych, leczy ze smutku. Gdy więc napotkasz kogoś o twarzy ponurej, obdarz go hojnie uśmiechem, któż bowiem bardziej go potrzebuje niż ten, kto nie potrafi go dawać? Faber
Kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolniekiem się staje. Równie jak ptak, z łuku ustrzelon, spada pod nogi myślica, tak i człek, miłością porażon, nie ma już mocy odlecieć od nóg kochanych. Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślkepy, świata za swoim kochaniem nie widzi. . . Kochanie to smutek, bo kiedyż więcej łez płynie, kiedyż więcej wzdychań boki wydają? Kto pokocha, temu już nie w głowie ni stroje, ni tańce, ni kości, ni łowy; siedzieć on gotów, kolana własne dłońmi objąwszy, tak tęskniąc rzewliwie, jako ów, któru kogoś bliskiego postradał. . . Kochanie to choroba, gdyż w nim, jako w chorobie, twarz bileje, oczy wypadają, ręce się trzęsą i palce chudną, a człowiek o śmierci rozmyśla albo jak w obłąkaniu ze zjeżoną głową chodzi, z miesiącem gada, rad miłe imię na piasku pisze, a gdy mu je wiatr zwieje, tedy powiada "nieszczęście" i ślochać gotów. . . A jednak jeśli miłować ciężko, to nie miłować ciężej jeszcze, bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty? Kto kochanej nie powie: "Wolę cię niźli królestwo, niźli sceptr, niźli zdrowie, niźli długi wiek?. . . " A ponieważ każdy chętnie by oddał życie za kochanie, tedy kochanie więcej jest warte od życia. Henryk Sienkiewicz, "Pan Włodyjowski"
Majątek ruchomy i własność nieruchoma. Jeżeli życie obeszło się z kimś prawdziwie po zbójecku i odjęło mu z czci, przyjaciół, zwolenników, zdrowia, majątku, co tylko odjąć mogło, to w następstwie odkrywa on może, kiedy minie pierwszy wstrząs, iż jest bogatszy niż pierwej. Albowiem dopiero wtedy wie się, co należy do nas tak, iż żadna dłoń zbójecka tknąć tego nie zdoła: a z grabieży i zamętu wyjść można wyniosłością wielkiego obszarnika. Aforyzmy F. Nietsche
W pełni wcieleni do Kościoła są ci, którzy mają Ducha Chrystusowego, związani są z Kościołem więzami "wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty". Przygotowując się do chrztu katechumeni, którzy dzięki pragnieniu są ochrzczeni noszą zaszczytne imię chrześcijan, ale nie wyznają całej wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty pod zwierzchnictwem następcy św. Piotra, to "Kościół wie, że jest z nimi związany z licznych powodów" (Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 14-15). Jest to więź przez Pismo Święte, wyznanie wiary Kościoła pierwszych stuleci, poszczególne sakramenty, po części też poprzez urząd biskupi i Eucharystię. I wreszcie ci, "którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do ludu Bożego" (tamże, nr 16). Odnosi się to przede wszystkim do ludu Starego Przymierza, ale także do muzułmanów, którzy zachowują wiarę Abrahama, wreszcie do tych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku, a nawet do tych, "którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują wieść uczciwe życie" (tamże). Fr. Justin Rosary Hour
|